Archiwum dla: Czerwiec, 2013

Po przerwie

przez , 04.cze.2013, w Bez kategorii

Czasami czuję, jakby ludzie mówili innym językiem, niż ja. I nie chodzi mi tutaj bynajmniej o język obcy. Bardzo staram się ich zrozumieć, ale czasami zwyczajnie się nie da. Możliwe, że wynika to z tego, że gdzieś zanika komunikacja. Człowiek staje się ograniczony. Przede wszystkim nie potrafimy ze sobą rozmawiać. Wszystko sprowadza się do literek w SMS-ach, w komunikatorach, Facebooku, Twitterze… A jeśli przychodzi nam porozmawiać z kimś w cztery oczy zwyczajnie nie wiemy, o czym mówić. Poziom konwersacji jest zazwyczaj niski. Rozmawiamy o sprawach banalnych, ażeby tylko uniknąć czegoś głębszego. Boimy się szczerości, krążymy obok tematów, o których tak naprawdę chcielibyśmy rozmawiać. Czasami przeraża mnie też nadzwyczajna bystrość i inteligencja. To też może niejako blokować komunikację. Nowe formy komunikacji, mimo, że są bardzo przydatne i niezwykłe nie zastępują bliskości, zapachu, dotyku… istoty tego, co człowiecze.

Bardzo często słyszę, że w moich wpisach czuje się pewien niedosyt. Powodem tego jest to, że chcę zarysować problem, a czytelnik powinien go rozwinąć, sam dla siebie. Pomyśleć, postawić parę pytań i starać się na nie odpowiedzieć.

Muszę się pochwalić, że od wtorku jestem licencjonowaną dziennikarką o specjalizacji prasowej. Bramy McDonalda, stacji benzynowych, hipermarketów i bezpłatnych stażów stoją dla mnie otworem ;-). Od września wybieram się do Katowic po kolejne wyzwanie, jakim jest osiągnięcie tytułu magistra. Kto wie, może za trzy lata będą mówić do mnie ,,pani kierownik”? ;-) 
Swoją długą nieobecność usprawiedliwiam właśnie przygotowaniami do obrony. Licencjat pochłonął całą moją twórczą wenę. Teraz mam plan na następny wpis, gdzie zestawię charakter kobiecy z męskim.

Bardzo gorąco chciałam podziękować mojej babci, która powinna dostać Nobla za cierpliwość, jaką okazała w tym czasie. Dziękuję bratu, który nie umie języka angielskiego, a mimo to, czytał mi anglojęzyczną książkę, kiedy już byłam na to zbyt zmęczona. Dziękuję Moni za to, że bardzo mnie wówczas wspierała i była ze mną na obronie. Dziękuję przyjaciołom i znajomym za trzymanie kciuków. Wszystko to przyczyniło się do mojego małego sukcesu.

Dobrze, że świeci słońce! 

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.