Archiwum dla: Październik, 2012

przez , 21.paź.2012, w Bez kategorii

Miałam strasznie pozytywny weekend. Zdarzyło się wiele zaskakujących rzeczy. Było po prostu wspaniale. Znowu poczułam się wyjątkowa, chciana, szczęśliwa. Nie potrafię tego do końca opisać. 

Lubię robić komuś małe niespodzianki, sama strasznie je doceniam, miałam okazje ich doświadczyć. Ten weekend pokazał mi, że nic nie dzieje się przez przypadek. Po ciężkim tygodniu w pracy nastało coś, czego tak strasznie mi było trzeba. Znowu jestem naładowana optymizmem. 

…ale myślę cały czas. Nie umiem przestać. Analizuję i rozważam- nie byłabym sobą gdybym tego nie zrobiła. 

Piosenka na wczoraj, dziś i jutro.

                             Mąż i żona, siostra i szwagier z Nowego Jorku w Niemczech : D
1 komentarz więcej...

przez , 14.paź.2012, w Bez kategorii

Trochę rozczarowałam się pobytem w domu. Dziwne, bo miała to być moja własna oaza. Przyjaciele stanęli na wysokości zadania… Zwykle niezwyczajni.

I teraz… może napiszę coś o nich. Kolejność nie ma znaczenia.
- Byłeś, jesteś i zostaniesz. To nie są puste obietnice. Kocham nasze żarty, weekendy u Ciebie i tę duchową spowiedź. Wiesz o mnie więcej, niż ja sama. /B. 
- Rozumiemy się bez słów. Myślimy o tym samym, często mówimy to samo w tym samym czasie. Niesamowita więź, która, mam nadzieję, szybko się nie skończy. / Ł.
- Szkoda, że teraz zamiast dwóch minut, będziesz musiała pokonać dwie godziny drogi do mnie. Zawsze będziesz moją młodszą siostrą, kimś z kim zawsze dzieliłam się nawet najbardziej głębokimi zdarzeniami z mojego życia. Jestem Ci strasznie wdzięczna, że znosisz mnie już tyle lat. / M.
- Jesteś moją osobą. Cholernie jesteśmy do siebie podobne. Nasze życiowe porażki idealnie się ze sobą pokrywają. Lubię, kiedy do mnie przyjeżdżasz, nasze kacowe zdjęcia i pokojową umieralnię. /B.
- Uwielbiam Twoje krótkie telefony w stylu: ”Czeeeeeść, kocham Cię!”. Zawsze potrafisz sprawić, że na mojej twarzy pojawi się uśmiech. / D.
- ”Nawet moje skarpetki nie pasują do siebie tak, jak my dwie.”- to chyba wszystko wyjaśnia. Dziękuję za to, że mimo tego, że nasze drogi życiowe się rozeszły, dalej się razem trzymamy. /E.
- Moja dobra dusza. Kocham pić z Tobą szampana, rozmawiać godzinami, wygłupiać się, robić z siebie idiotę. Dziękuję, że mnie tak dobrze rozumiesz. /K.
- Najbardziej pozytywna osoba, którą kiedykolwiek poznałam. Jest takim naszym Słoneczkiem, które swoimi ”hasłami” i uśmiechem rozbraja całe towarzystwo. To niesamowite. / Ż.
- Zawsze potrafiłaś/potrafisz powiedzieć coś dobrego. Zawsze byłaś/będziesz mi bliska. Wiem, że zawsze będę mogła na Ciebie liczyć. I nawet to ”Agatsien” nie brzmi już tak źle. Jesteś moją KSIĘŻNICZKĄ! / K.
- Kocham Cię najbardziej za to, że mogę porozmawiać z Tobą sam na sam, tak od serca, bez żadnego skrępowania. Zazdroszczę Ci tego, że potrafisz stąpać twardo po ziemi. Kuchnia na Sobiechu rulez. / L.
- Mimo tego, że rzadko rozmawiamy sam na sam dla mnie jesteś wyjątkowy. Materacowe rozmowy muszą się pojawiać częściej. Dobrze, że jesteś. / M.
- Twoje niebieskie oczy są tak niesamowite, że mogłabym w nie patrzeć godzinami. Masz jasne poglądy na życie i potrafisz ich bronić, strasznie to w Tobie cenię. Nie boisz się konfrontacji, jesteś zdolny do słowa ”przepraszam”- to cenniejsze, niż możesz to sobie wyobrazić. / P.

Jeśli masz przy sobie tylu ludzi, jesteś kimś. Mnie to wystarcza. Mam aż ponadto. 

Pięknie.
Dziękuję.

Czas wracać.
1 komentarz więcej...

Od zera.

przez , 12.paź.2012, w Bez kategorii

Nie umiem się przyzwyczaić. Chyba całe życie będę zaczynać coś od początku. Nienawidzę tego. Najbardziej brakuje mi w życiu stabilizacji, haustu powietrza, porządnego kopa. Strasznie mi tęskno do tego, od czego tak bardzo chciałam uciec. Może to za szybko, może to jeszcze nie ten czas. W sumie trudno cokolwiek stwierdzić po tygodniu. Bynajmniej, zaczynając coś od zera, zawsze szybko się aklimatyzowałam. Niby nie jest źle, wszyscy są uprzejmi, wyrozumiali i cierpliwi. Mówią, że jestem pojętna i szybko się uczę, i – oczywiście- bije ode mnie niesamowita skromność, śmieją się, że za wszystko dziękuję i przepraszam. Praca jest ciężka- to fakt- ale jeśli pracuje się w dobrym towarzystwie, wszystko idzie lepiej. Ale… bardzo się stresuję, co w konsekwencji prowadzi do tego, że robię głupoty.

Dużo się nauczyłam.
Czasami nawet nie mam czasu pomyśleć. 
Dobrze jest mieć tę świadomość, że ma się po co i dla kogo wracać. Nigdy nie rozumiałam w tej kwestii Bartka. Teraz zaczynam go trochę rozumieć. 
Zaczęłam też doceniać wiele innych rzeczy, które wcześniej tylko mi przeszkadzały.


Jutro lekkie oderwanie i dwudniowy pobyt w domu. 
I can’t wait for it!
 
2 komentarze więcej...

Zmiany.

przez , 01.paź.2012, w Bez kategorii

Nie wiem, jak zacząć, jak dobrać słowa, jak to opisać. Chyba zdarza mi się to pierwszy raz. 

Czas na poważne zmiany w moim życiu. To też zdarza mi się po raz pierwszy. Wyjeżdżam, jeszcze nie wiem, na jak długo. Niby to nie koniec świata, ale będę musiała tu zostawić ludzi i rzeczy, które są dla mnie ważne. Jeszcze to do mnie nie dociera i nie potrafię tego ogarnąć. Zacznę robić coś tylko dla siebie. I niby to nie jest tragedia, bo bardzo chciałam to zrobić, ale dopiero w przyszłym roku. Nie spodziewałam się, że to nastąpi tak szybko. Decyzję podjęłam w trzy sekundy, bez zastanowienia. Nie wiem, czy robię dobrze, ale z całą pewnością robię to po to, żeby było lepiej.
To będzie fajny test znajomości.
Mam nadzieję, że jakoś to wszystko poukładam.

… i nawet babcia zmieniła do mnie nastawienie! : )



W piątek obchodziłam najpiękniejsze urodziny w moim życiu- byli wszyscy, których cenię i na których mogę liczyć, bez względu na wszystko. Bardzo Wam wszystkim dziękuję!



Z moim przeuroczym Chrześniakiem! : )

1 komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...