Archiwum dla: Kwiecień, 2012

Szklanka wody.

przez , 25.kwi.2012, w Bez kategorii

Nie wiem, czy nadaję się na ten staż. Chyba zrezygnuję…
Nie wiem, czy chcę być dziennikarką.
Straciłam zapał do pracy.
Jestem zmęczona.
Kolejny dowód na to, że jestem cholernie słaba.
Kolejna zimna szklanka wody na przebudzenie.

Atmosfera w redakcji jest bardzo oficjalna, każdy zwraca się do siebie per Pan/Pani. Dziwnie się tam czuję, strasznie obco. Nie czuję luzu, tylko stałe napięcie, jakie zbudował sobie redakcyjny zespół poprzez ten cały oficjał.

Myślałam, że mój ojciec jest nieczułym skurwysynem, a tu nagle… niespodzianka! Odeszła od niego kolejna kobieta i się zwyczajnie rozpłakał. PODOBNO. Ale jakoś… nie jest mi go żal.
Nie wiem w sumie, po co to napisałam, ale mam tak okropny dzień, że nad zwyczajniej w świecie chcę się nad sobą poużalać. A on też leży mi na wątrobie. Mam ochotę zaśmiać mu się w twarz.

Dziękuję Bartoszowi za dobry weekend i taką, swojego rodzaju, duchową spowiedź.

2 komentarze więcej...

Bo coś wypadałoby napisać.

przez , 18.kwi.2012, w Bez kategorii

Zacznę może od tego, że dostałam staż w ”Nowinach Raciborskich”. Startuję we wtorek z głową pełną pomysłów. Redakcyjną ”kuchnię” przyprawię odrobiną mojego pisarskiego potencjału. Jestem z tego niesamowicie dumna, bo przecież warto od czegoś zacząć. Marzenia się spełniają.
Moje postanowienie o rzuceniu palenia nie spłonęło całkiem na panewkach. Dzisiaj zakupiłam tabletki wspomagające rzucenie palenia. Niestety do tego zakupu dołączyłam paczkę papierosów : )
Ostatni tydzień upłynął dosyć szybko, ale nie był stracony. Miałam więcej czasu dla Bartka.

Opole… Powiem krótko- nie chcę zaprzepaścić tego, co budujemy już od dłuższego czasu. Gdy nie miałam za bardzo się do kogo zwrócić w Rydułtowach- Wy byliście niezastąpieni. Wszelkie spory dało się załatwić poprzez rozmowę w ”Kanapce”. Mam nadzieję, że i tym razem tak będzie. Nie zamierzam z Was rezygnować, bo jesteście moją drugą rodziną.
P. F.- Przepraszam, że wczoraj się zbytnio uniosłam.

Ponoć w miłości jest, jak na wojnie- wszystkie chwyty są dozwolone. Ale ja… zrezygnowałam. Poddałam się. Przeszło mi, od tak. Jestem niezależna. Czas przestać zachowywać się, jak skończona kretynka i robić z siebie ”niewolnicę Isaurę”.

Z pozytywnym nastawieniem do życia i uśmiechem na twarzy.

 

2 komentarze więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...