Archiwum dla: Czerwiec, 2011

I tak, i nie.

przez , 30.cze.2011, w Bez kategorii

Takie dni jak ten doprowadzają  mnie do skrajnej nerwicy…

Znalazłam pracę w firmie ROBOT POLSKA… Mam jednak wątpliwości, czy to jest szczyt moich marzeń i czy się w tym odnajdę. Oczywiście- rodzina zawsze podniesie mnie na duchu… : | Znowu czuję, że do czego się nie nadaję, poprzez ich opinie. Z drugiej strony… myślę: ”czemu nie?”.

W sprawach miłosnych nie mogę narzekać, jest dobrze. Powoli wszystko wraca do normy. Mam nadzieję, że tak już zostanie. Sobota jest nasza!

Obcięłam się. Normalnie jestem tym załamana! W życiu nie miałam takich krótkich włosów. Uważam, że mi nie pasuje. Ale… to tylko włosy, sprawa podrzędna. Odrosną. Oby jak najszybciej.

Gratuluję wszystkim Maturzystom. Teraz… spełniajcie marzenia! : )

1 komentarz więcej...

Brak tytułu

przez , 24.cze.2011, w Bez kategorii

To był naprawdę piękny tydzień : )
Zaczęło się od zaliczenia Współczesnych Systemów Politycznych na czwórkę ^.^. Później pożegnanie z moim oderwaniem od rzeczywistości…
Mały remont. Mam swój pokój! I tyle w nim miejsca, że chyba zacznę tu urządzać dyskoteki.
On, On, On : ))) to mi się nigdy nie znudzi.
Wczoraj- trip na Wisłę oraz nieplanowana wycieczka na papierosa do Ostravy. Muszę przyznać z ciężkim bólem, że mój brat potrafi lepiej ścigać się samochodem niż ja -.-. Było ekstra.
Dzisiaj dzień przytulania. Przytulajmy się więc!
Jutro spotkanie klasowe z podstawówki.
Jestem szczęśliwa.


Przepraszam za chaos, ale nie potrafię się ogarnąć.

Zostaw komentarz więcej...

Wnioski

przez , 16.cze.2011, w Bez kategorii

Ostatnie tygodnie zmusiły mnie do refleksji, mniej lub bardziej ważnych. No więc:
-dobrze, że jest Adrian (Kocham Cię nawet za to, że wypijasz moje piwo nic mi o tym nie mówiąc),
-nienawidzę Mireli K.,
-nienawidzę współczesnych systemów politycznych, wszystkich, bez wyjątku,
-mam odrosty szerokości i długości rzeki Wisły,
-chciałabym mieć jasny plan na przyszłość,
-nauka przy włączonym facebooku nie idzie dobrze,
-nie potrafię się skupić na prostych czynnościach,
-nauka idzie w las,
-musiałabym iść do fryzjera,
-dobrze mieć znajomych,
-trzeba mieć się komu wygadać, porządnie,
-trzeba odnawiać stare kontakty, koniecznie
-horrory oglądane z Adrianem wcale nie wydają się takie straszne,
-szczerość popłaca,
-dobroć niekoniecznie popłaca,
-trzeba mieć pomysł na wolny wieczór,
-mam lepszy kontakt z facetami niż z kobietami, czasami czuję się, jakbym była ich kumplem, bo rozmawiają ze mną bez żadnych zahamowań,
-nienawidzę malinowego Redds’a.

Na razie tyle.
Idę farbować włosy.
I sprzątać.
I uczyć się.

3 komentarze więcej...

Brak tytułu

przez , 06.cze.2011, w Bez kategorii

Weekend!
Sobota:
-Media a Terroryzm zaliczone na 4,5,
-okropne WSP,
-brak noclegu i brak jakichkolwiek szans na znalezienie miejsca do spania…- to było okropne!,
-Piccolo!,
-po długich poszukiwaniach i dużej ilości wykonanych telefonów znaleźliśmy nocleg- 23 km od Opola…,
-Finlandia: mission failed…,
-bardzo uprzejma Pani, która zaoferowała nam nocleg powiedziała: ”Od biednych studentów wezmę 25 zł/os., niestety dzisiaj nie możecie korzystać z basenu, jacuzzi i sauny, bo mamy dużo ludzi, oni piją i są strasznie głośno…”. Padliśmy z wrażenia!,
-jeszcze nigdy nie spaliśmy w takim gronie,
-Wiśniówka rozpracowana,
-damski i męski spacer też musiał być,
-śpiewanie na korytarzu z Biedronką= krzyki niekoniecznie zadowolonego tym faktem mężczyzny i jego: ”Baby, wy myślicie, że wszyscy chcą was słuchać?!” – myślałyśmy, że tak…
-o 22.00 zasnęłam!
Niedziela:
-KMP zaliczone na 3,5,
-okropny upał
-pożegnanie ze wszystkimi
-podróż do domu
-zmęczenie
-kłótnia z babcią,
-kłótnia z Adrianem,
-4 godziny snu,
-spotkanie z Bartkiem, Kasią i Sandrą (rozpamiętywanie starych czasów),
-chwilowa poprawa nastroju,
-kolejna kłótnia z babcią,
-kolejna kłótnia z Adrianem,
-sen

Po wyczerpującym weekendzie stwierdzam, iż do niczego się nie nadaję. Całe zło świata spowodowałam ja. Jeśli ktoś jeszcze ma ochotę powiedzieć mi swoje zdanie na mój temat- zapraszam, będzie fantastycznie.

2 komentarze więcej...

Nieobecność

przez , 02.cze.2011, w Bez kategorii

Po długiej, bo prawie miesięcznej, przerwie postanowiłam, że coś napiszę. Nie miałam weny, czasu i nastroju.
Mimo tego, że mój blog istnieje dopiero od kilku miesięcy, brakowało mi go. Nie dlatego, żeby się nad sobą poużalać, bo nie po to to wszystko piszę. Piszę, bo lubię. Piszę, bo mi łatwiej. Nie chcę współczucia. Nie oczekuję miliona czytelników, ani ich cennych rad. Lubię krytykę, mimo wszystko, chociaż czasami ciężko mi ją przyjąć. To tak dla wyjaśnienia, bo ostatnio ktoś mi zarzucił, że mój blog jest infantylny : )

Do mojego wyjazdu zostały trzy tygodnie… trudno w to uwierzyć. Nie obawiam się tęsknoty, bólu kręgosłupa i ciężkiej harówki- boję się, jaki ten wyjazd może przynieść skutek, co będzie jak wrócę.

Wczoraj obchodziłam najpiękniejszy dzień dziecka w życiu:
- Pizza w samochodzie
- Żelkowe zakupy w Tesco
- Eurotrip
- najpiękniejszy uśmiech, jaki znam : )

Przyjaźń… hm.. dla mnie to trudne słowo i chyba nie lubię go używać.  Wiem, że istnieje, jednak bezpieczniejszym jego zamiennikiem będzie znajomość. Przyjaźń poznajemy po tym, ile przeszła porażek. Jeśli nie przeszła choćby jednej, nie jest prawdziwą przyjaźnią.

Sesjaaaaaaa! Nauka, nauka, nauka! Chęci- brak.

Ostatni kryzys zażegnany, mam nadzieję.

Kocham do szaleństwa!

1 komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.